NowaNadzieja.com.pl

Fundacja Na Rzecz Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym

 

WSPIERANIE ROZWOJU MOWY DZIECKA- PODSTAWOWE ZASADY

KARMIENIE PIERSIĄ- wspiera rozwój wszystkich narządów mowy( wargi, język, podniebienie, żuchwa) oraz stanowi początek komunikacji między dzieckiem a matką.
WCZESNE KARMIENIE ŁYŻECZKĄ, PICIE Z KUBKA, GRYZIENIE, ŻUCIE - wykształca się wówczas prawidłowy nawyk połykania oraz gryzienia.
CZĘSTE ZABAWY DŹWIĘKONAŚLADOWCZE- np.naśladowanie dźwięków zwierząt oraz śpiewanie piosenek- kształtuje mowę i wrażliwość słuchową.
CZYTANIE I OPOWIADANIE BAJEK, WIERSZYKÓW, CZĘSTE ROZMOWY Z DZIECKIEM - wzbogaca słownictwo, doskonali umiejętność budowania wypowiedzi.
OCZYSZCZANIE WYDZIELINY Z NOSA- zwłaszcza podczas infekcji - ułatwia utrzymanie nawyku oddychania przez nos.
KONTROLA PRAWIDŁOWEGO SŁUCHU U DZIECKA- prawidłowy rozwój słuchu jest warunkiem niezbędnym do kształtowania się mowy u dziecka.
DOSTARCZANIE PRAWIDŁOWYCH WZORCÓW WYPOWIEDZI - nie należy powtarzać po dziecku nieprawidłowych wytworów językowych oraz zdrabniać wypowiedzi.
UŻYWANIE BOGATEJ MIMIKI, GESTYKULACJI PODCZAS ZWRACANIA SIĘ DO DZIECKA, UTRZYMYWANIE KONTAKTU WZROKOWEGO - dopytuj o wypowiedzi dziecka, powtarzając po nim nieporadne słowa w sposób poprawny, bądź jak echo.
BĄDŹ DOBRYM SŁUCHACZEM - patrz na dziecko, kiedy do Ciebie mówi, nie przerywaj mu.
NIE PORÓWNUJ SWOJEGO DZIECKA DO INNYCH DZIECI, NIE KRYTYKUJ GO.

CZEGO UNIKAĆ
KARMIENIA BUTELKĄ - sprawia, że nie rozwijają się mięśnie odpowiedzialne za unoszenie języka, co przyczynia się do przetrwania niemowlęcego typu połykania, powstawania wad zgryzu i wad wymowy.
SSANIA SMOCZKÓW, PALCA, ROGÓW PODUSZKI - wpływają na powstawanie zaburzeń w obrębie aparatu artykulacyjnego.
NAJPÓŹNIEJ DO 1.ROKU ŻYCIA NALEŻY ODSTAWIĆ WSZELKIE BUTELKI I SMOCZKI!!!
NIE NALEŻY DOPUSZCZAĆ DO ODDYCHANIA PRZEZ OTWARTA BUZIĘ - powoduje to częste infekcje dróg oddechowych oraz powoduje płaskie ułożenie języka, co w konsekwencji prowadzi do wad zgryzu oraz wymowy.
JEŚLI DZIECKO ŹLE WYMAWIA JAKĄŚ GŁOSKĘ - nie każmy mu powtarzać wyrazów zawierających tę głoskę 10 razy, bo to tylko utrwali złą wymowę. Dopiero dziecko przygotowane pod względem artykulacyjnym do wypowiedzenia danej głoski, może wykonywać ćwiczenia wskazane przez logopedę.
NIE NALEŻY KARAĆ ANI ZAWSTYDZAĆ ZA ZŁĄ WYMOWĘ - hamuje to bowiem chęć do mówienia, a w konsekwencji hamuje również proces rozwoju mowy.

Zachęcam Was, Drodzy Rodzice, do wspólnych zabaw, gier i wszelkich form spędzania czasu z Waszymi dziećmi. Naprawdę warto!!!

Dziś proponuję bajkę logopedyczną. Co to takiego? Czemu służy?

Bajki logopedyczne to forma wspierania rozwoju językowego dzieci w każdym wieku.

Poprzez wypowiadanie wyrażeń dźwiękonaśladowczych dziecko ćwiczy poprawną artykulację głosek, ćwiczy pamięć słuchową i koncentrację uwagi. Bierze czynny udział w słuchanej treści, współuczestniczy w opowiadaniu, nawiązuje  pozytywny kontakt emocjonalny z osobą czytającą, opowiadającą.

Mam nadzieję, że ten rodzaj zabawy, uprzyjemni  czas spędzany z dziećmi.

PAN JĘZYCZEK JEDZIE NA SPOTKANIE
Pan Języczek wstał wcześnie rano, gdy usłyszał dźwięk budzika( dryń, dryń, dryń). Ziewał kilka razy szeroko otwierając usta (aaa....aaa...aaa). Wstał z łóżka i wymył porządnie zęby (przesuwanie językiem po górnych i dolnych zębach), wziął szybki prysznic (szszyy, szszyy lub pssss, pssss) i szybko wybiegł z domu (tup,tup,tup), zamykając szybko drzwi (szybkie zaciskanie i otwieranie warg). Wsiadł do swojego auta i pojechał nim do miasta(brum, brum..). W mieście był straszny korek, a kierowcy wciąż naciskali na klakson (pibip, pibip...). Pan Języczek nie denerwował się i spokojnie wyglądał sobie przez okno (dotykanie raz prawego, raz lewego kącika ust). Jechał powoli do kolejnych świateł (przesuwanie językiem po podniebieniu). Po chwili zobaczył wielki budynek i aż jęknął ze zdziwienia (oooo...). To właśnie tam umówił się z ciocią Alą na spotkanie. Zjechał autem na parking (przesuwanie językiem po wewnętrznej stronie dolnych zębów). Potem długo szedł po schodach (dotykanie językiem dolnych i górnych zębów przy szeroko otwartej buzi). Kiedy wszedł na górę, czekała na niego ciocia, którą ucałował na powitanie (cmokamy).

Jeśli dziecko opanowało już samogłoski i potrafi je prawidłowo odczytywać przyszedł czas na kolejny etap nauki czytania. Tym razem będziemy uczyli się rozpoznawać globalnie i odczytywać wyrażenia dźwiękonaśladowcze, które w mowie dziecka pojawiają się już przed ukończeniem pierwszego roku życia. Wyrażenia dźwiękonaśladowcze charakteryzują się dużą melodyjnością i charakterystycznym akcentem. Rozpoznawane wzrokowo i słuchowo jako całość (bez dzielenia na sylaby, wyodrębniania głosek) mogą być z łatwością różnicowane i odczytywane globalnie (całościowo) już w początkowym etapie nauki czytania, przygotowując dziecko do późniejszego etapu odczytywania wyrazów. Wykorzystanie wyrażeń dźwiękonaśladowczych jest szczególnie ważne dla dzieci z trudnościami rozwojowymi, szczególnie tych z zaburzonym przebiegiem rozwoju mowy, niedosłyszących, z trudnościami komunikacyjnymi oraz tych, które dopiero zaczynają uczyć się mówić. Onomatopeje w naturalny sposób umożliwiają dziecku ćwiczenie kompetencji komunikacyjnej (umiejętności porozumiewania się) i artykulacji.

Wprowadzając naukę odczytywania wyrażeń dźwiękonaśladowczych również bazujemy na zasadzie powtarzanie-rozumienie-nazywanie. Ich naukę ułatwia fakt, że towarzyszą im obrazki odnoszące się do odpowiednich dźwięków, które są charakterystyczne dla osób i przedmiotów na nich umieszczonych.

Na początek należy przygotować ilustracje przedstawiające krowę, barana i pisklę oraz kartoniki z zapisanymi wielkim drukiem onomatopejami im odpowiadającymi. Ilustracje i podpisy można przygotować samemu, skorzystać z gotowych zamieszczonych w publikacji „Moje sylabki” wyd. WIR lub skorzystać z tych, które dla Państwa przygotowałam (załącznik). Rozkładamy przed dzieckiem kartoniki wraz z podpisami kolejno każdy odczytując np. kładąc przed dzieckiem krowę pokazujemy dwukrotnie palcem obrazek i dwukrotnie wskazujemy na podpis. Zamiast obrazków możemy użyć także zabawek-zwierząt.

Przygotowujemy także zestaw naszych zwierzątek, który na odwrocie ilustracji będzie posiadał podpis. Pokazujemy dziecku ilustrację i odwracamy kartkę, kiedy dziecko ujrzy wyraz dźwiękonaśladowczy odczytujemy go. Zachęcamy dziecko do powtórzenia naszej czynności.


Karty ze zwierzętami (plik PDF) >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

W taki sam sposób postępujemy z kolejnymi ilustracjami zwierząt oraz podpisami. Stopniowo zwiększamy ilość prezentowanych obrazków, tak aby nie przytłoczyć dziecko nagłym nadmiarem materiału. Każdorazowo zanim wprowadzimy nowy element powtarzamy te, które już poznaliśmy. Ważna jest ilość powtórzeń w ciągu całego dnia -  starajmy się zaglądać do naszych zwierząt kilkukrotnie, zachęcając przy tym do powtórzenia zaprezentowanego przez nas wyrażenia dźwiękonaśladowczego. Jeśli posiadacie w domu drewniane układanki przedstawiające zwierzęta, to można umieścić na nich podpisy z onomatopejami. Podczas zabaw nimi dziecko będzie mogło podnosić zwierzątka i sprawdzać jaki podpis się tam schował oraz dopasowywać odpowiednie zwierzę do podpisu. Polecam także gotową pomoc „Czytanie symultaniczne. Wyrażenia dźwiękonaśladowcze” wydawnictwa Centrum Metody Krakowskiej.

W kolejnym kroku możemy urozmaicić nasze ćwiczenia. Możemy wykorzystać do tego dużą planszę, którą możemy stworzyć sami. Umieszczamy na niej wyrażenia dźwiękonaśladowcze. Dajemy dziecku wycięte zwierzątka lub wycięte zwierzątka z zamieszczonymi podpisami na odwrocie. Zadaniem dziecka jest dopasowanie zwierzęcia do odpowiedniego napisu na planszy. Zadanie to należy powtarzać wielokrotnie. Przykładową planszę znajdą Państwo w załączniku.


Farma do ściągnięcia (PDF) >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Jeśli w domu znajdziemy takie same zwierzątka o różnych rozmiarach możemy świetnie bawić się rytmami. Przedstawiamy dziecku podpisy różnej wielkości i prosimy, aby dopasowało wielkość zwierzątka do wielkości napisu. Jeśli ma w tym trudności to przy pierwszych przykładach staramy się mu pomóc. Na zajęciach z nauki czytania często wykorzystuję do tego naklejki, których przyklejanie sprawia dzieciom wiele radości.

W ostatnim etapie wprowadzamy „samodzielne” odczytywanie wyrażeń dźwiękonaśladowczych. Przydatne do tego będzie książeczka z serii „Kocham czytać” - zeszyt 2 „Wyrażenia dźwiękonaśladowcze”. Samodzielność w odczytywaniu jest rzeczą umowną ponieważ ilustracje sugerują dziecku prawidłową odpowiedź. Możemy także stworzyć własne książeczki poprzez wklejanie ilustracji znalezionych w gazetach lub wydrukowanych z dostępnych nam źródeł oraz przerobić dostępne w domu książki poprzez doklejenie do nich podpisów. Zapewne w domu znajdzie się niejedna książeczka, która stanie się pomocą terapeutyczną, dla przykładu przygotowałam ilustrowane wiesze, które pochodzą z książki „Najpiękniejsze wiersze dla dzieci Juliana Tuwima”

W podobny sposób możemy przygotować dowolne ilustracje przedstawiające zwierzęta:

W załączniku znajdują się także karty do gry „Czarny kot” (zasady jak w grze „Piotruś”), które pozwolą na urozmaicenie zabaw dźwiękonaśladowczych.
Gra "Czarny kot" do ściągnięcia (plik PDF) >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Postarajmy się, aby wyrażenia dźwiękonaśladowcze pojawiały się nie tylko na prezentowanych kartkach, ale także w życiu codziennym - podczas spaceru, zabawy, oglądania książeczek. Odczytywane wyrażenia muszą zostać utrwalone przez dziecko słuchowo. Pamiętajmy, że wyrażenia dźwiękonaśladowcze to nie tylko odgłosy jakie wydają zwierzęta. To także odgłosy, które pojawiają się w naszym otoczeniu - PUK PUK gdy ktoś puka do drzwi, BACH gdy coś upadnie, HOP gdy podskakujemy, LA LA gdy śpiewamy, KAP KAP gdy pada deszcz i wiele innych. Zachęcam do równoczesnego,  z nauką czytania, wprowadzenia programów słuchowych „Słucham i uczę się mówić”, które będą doskonałym uzupełnieniem naszych działań. Ciekawymi pozycjami na tym etapie nauki czytania będą także pozycje „Moje sylabki” i „Baw się z nami sylabkami” wydawnictwa WIR

Monika Antczak - neurologopeda, audiolog, terapeuta osób z autyzmem, terapeuta ręki

Proces rozwoju mowy dziecka przebiega etapami i trwa kilka lat. Nie odbywa się on u wszystkich dzieci jednakowo. Stopień rozwoju mowy zależy od wpływu środowiska oraz psychofizycznego rozwoju dziecka. Jednakże zawsze stosuje się pewne normy, w których powinno mieścić się dziecko.
PRZYSZŁOŚĆ  DZIECKA ZALEŻY W DUŻEJ MIERZE OD RODZICÓW- ICH POSTAWY, SPOSOBÓW MOTYWOWANIA, ATMOSFERY W DOMU. Umiejętności językowe także w dużej mierze zależą od rodziców. Jeśli w domu dużo się rozmawia, wspólnie czyta, opowiada, gra w stosowne do wieku gry planszowe a nie komputerowe, MOWA ROZWIJA SIĘ LEPIEJ!

Wyodrębniamy cztery etapy(okresy) rozwoju mowy dziecka.

OKRES MELODII - przypada na czas od urodzenia dziecka do 1. roku życia. Powstają przypadkowe dźwięki tzw., głużenie- ok. 2-4 miesiąc życia. Głużą wszystkie dzieci, także niesłyszące. Ok. 5-6 miesiąca życia pojawia się gaworzenie. Gaworzą dzieci słyszące. Powtarzane są usłyszane dźwięki, sylaby. Dziecko zaczyna siadać. WAŻNE JEST DLA ROZWOJU PRZEJŚCIE PRZEZ ETAP RACZKOWANIA!!! Pod koniec pierwszego roku życia pojawiają się pierwsze wyrazy- mama , tata. Dziecko rozumie kilka poleceń i zaczyna siadać.

OKRES WYRAZU - od 1. do 2. roku życia dziecka. Słowa wymawiane przed pierwszym rokiem życia nie są kojarzone z przedmiotem. Tata to każdy mężczyzna, a mama to niekoniecznie rodzicielka. W okresie wyrazu, dzięki wielokrotnemu powtarzaniu, połączonemu z odszukiwaniem osób czy przedmiotów, dziecko już się nie myli. Dziecko wypowiada samogłoski : A, O, U, I, Y, E oraz spółgłoski: P, B, M, T, D, N, Ś, czasem Ć. Pozostałe spółgłoski zastępuje innymi, o zbliżonym miejscu artykulacji. Charakterystyczne jest wymawianie tylko pierwszej sylaby lub końcówki wyrazu. Około półtoraroczne dziecko wypowiada do 50 wyrazów. Dwuletnie dziecko wypowiada około 170 słów. rozumie ok. 500-1000 słów. Lubi rymowanki, zna kilka piosenek. POTRAFI ŻUĆ, GRYŹĆ, PIĆ Z KUBKA, BIEGAĆ.

OKRES ZDANIA - od 2. do 3. roku życia dziecka. Pojawiają się proste zdania, dziecko wymawia wszystkie samogłoski, w tym Ę, Ą. Czasami może zamieniać samogłoski w mowie. Obok spółgłosek p, b, m pojawiają się zmiękczenia pi, bi, mi oraz spólgłoski W,WI F, FI,Ś,Ż,Ć,DŹ,Ń,LI,K,G,KI,GI,CHI,J,Ł.Pod koniec tego okresu mogą też pojawić się głoski S,Z,C,DZ. Wymienione głoski nie zawsze są pełnowartościowe, a czasem bywają zastępowane innymi, łatwiejszymi. Mowę dziecka trzyletniego cechuje zmiękczenie głosek-  S,Z,C,DZ, SZ,RZ,CZ,DŻ często wymawiane jak Ś,Ź,Ć,DŹ. Głoska R może być pomijana lub zastępowana przez inna, na przykład przez L lub J. Zamiast głoski F występuje CH i odwrotnie. Dziecko zna około 200 słów, rozumie 1000-1800 wyrazów. WCHODZI PO SCHODACH KROKIEM DOSTAWNYM. SPONTANICZNIE BAZGRZE, KOPIE PIŁKĘ.

OKRES SWOISTEJ MOWY DZIECIĘCEJ - od 3. do 7. roku życia dziecka. Jest to okres, który trwa najdłużej. Rozpoczyna się po ukończeniu trzech lat i trwa do momentu tzw. startu edukacyjnego. Wtedy mowa powinna być zrozumiała nie tylko dla najbliższych, ale i przypadkowych rozmówców. Dziecko zaczyna prowadzić rozmowy pełnymi zdaniami. Stosuje bogate słownictwo. Dziecko powinno umieć opowiedzieć historyjkę. Rysuje człowieka, odwzorowuje proste kształty, podskakuje, pojawia się krok naprzemienny na schodach. Między czwartym a piątym rokiem życia zaczyna pojawiać się etap pytań. Pięcioletnie dziecko wypowiada głoski SZ,RZ,CZ,DŻ oraz pojawia się głoska R.

Mowa 5-letniego dziecka powinna być prawidłowa i zrozumiała, dziecko zna ok.2000 słów. Potrafi powiedzieć jak się nazywa, ile ma lat, zna adres, 5 kolorów, rysuje człowieka ze szczegółami, koloruje nie wychodząc za linie, SZNURUJE BUTY.

Dziecko 6-letnie umie odnajdywać różnice i podobieństwa, dokonuje analizy i syntezy słuchowej wyrazów o prostej budowie fonetycznej, tzn. głoskuje. Wyodrębnia głoski na początku, na końcu i w środku wyrazu, samodzielnie wymyśla wyrazy rozpoczynające się na daną głoskę, wyklaskuje ilość sylab w wyrazie, określa położenie przedmiotu względem otoczenia( nad, pod, obok, itp.).

6-7 lat mowa pod względem artykulacyjnym powinna być ukształtowana. Utrwalają się opozycje: sz,rz,cz,dż- s,z,c,dz oraz r-l. W zależności od środowiska wychowawczego dziecko zna 3500 a nawet 7000 wyrazów.

DRODZY RODZICE!

ZABURZONA ARTYKULACJA I KOMUNIKACJA WYMAGA SPECJALISTYCZNEJ POMOCY!

Pojawiające się zachowania trudne u dzieci pozostających w izolacji domowej stanowią aktualnie szczególne wyzwanie dla ich rodziców. Nie zawsze wtedy potrafimy odnaleźć z dziećmi „wspólny język” oparty na prawidłowej identyfikacji i reagowaniu na wzajemnie przez siebie wysyłane i odbierane sygnały. Mowa tutaj nie tylko o dzieciach z zaburzeniami rozwoju ale także o rozwijających się w sposób normatywny. Zachowania takie mogą początkowo mieć łagodny charakter jednak z czasem mogą rozwijać się jak wachlarz. Co zrobić aby temu zapobiec, zminimalizować ich skutki, nie utrwalać ich poprzez nieodpowiednie oddziaływania. Aby przejść do tego kroku należy na początku zastanowić się co jest ich przyczyną, jakie mogą one pełnić funkcje lub jaki cel chce przez nie osiągnąć dziecko?

Najczęstsze powody, które możemy już wychwycić samodzielnie w środowisku domowym aktywizujące, wzmagające zachowania trudne to m.in.:

  • dyskomfort bólowy – to co powinno zwrócić naszą uwagę to zachowanie inne od zwyczajnego zachowania u naszych dzieci, pojawiające się w sposób nagły, trwający określony czas, pojawiający się po pewnych okolicznościach np. po zjedzeniu określonych produktów spożywczych, których organizm dziecka może nie tolerować,
  • brak lub niewystarczająca umiejętność zakomunikowania o własnych potrzebach otoczeniu (za pomocą przekazu werbalnego lub niewerbalnego) może również wzmagać reakcje wyrażające się np. poprzez krzyk, bicie, gryzienie itd.;
  • stany powodujące niepokój, lęk, które mogą być wywoływane nadmiarem jakiegoś bodźca czy bodźców, nagłą zmianą, niezrozumieniem sytuacji, w której znajduje się dziecko;
  • stawiane wymagania, które mogą być za skomplikowane, zbyt wysokie dla naszego dziecka, niezrozumiałe, wydawane w sposób nieprawidłowy;

Ponadto analizując przyczynę powstawania określonych zachowań trudnych u dzieci należy równie pamiętać o tym, iż dziecko swoim zachowaniem może również pragnąć osiągnąć określone cele. Należą do nich m.in.:

-zdobycie uwagi

 

- zdobycie czegoś

 

- uniknięcie czegoś

 

Oparte są one o kontakt i komunikację z drugą osobą. Jeżeli dziecko nie posiada umiejętności lub jego próby zakomunikowania nam „o czymś” pozostają bez odzewu, są ignorowane („poczekaj, później, nie teraz”) dziecko zaczyna je wyrażać poprzez takie zachowania jak krzyk, płacz, rzucanie rzeczami...

Pamiętajmy jednak, że nie każde dziecko które posługuje się mową będzie potrafiło nam zakomunikować swoje potrzeby np. dziecko posługujące się echolaliami. Pracę wtedy należy rozpocząć od kształtowania komunikacji aby minimalizować zachowania trudne.

 

-  samoregulacja

 

- zabawa

 

Cele te nie mają społecznego charakteru. Ich celem jest zdobycie korzyści, którą dziecko osiągnie dzięki nietypowemu zachowaniu.

 

Dlaczego funkcja zachowania u dziecka jest tak ważna?  Podejmując walkę z samym zachowaniem a nie z zaspakajaniem funkcji, która pod nim się kryje spowoduje, że uzyskamy mało satysfakcjonujący efekt zmiany.

I tak na przykład posłużmy się standardowymi zachowaniami dzieci w celu uzyskania czegoś : Dziecko zaczyna jęczeć żeby obejrzeć bajkępoprzez swoje zachowanie pragnie uzyskać określną rzecz (funkcja uzyskania czegoś), Starsze dziecko zaczyna bić młodsze rodzeństwo, żeby uzyskać uwagę rodzica (funkcja uzyskania uwagi), Rodzic nasila konsekwencje, gdy dziecko pokazuje że mu na nich nie zależy – dziecko zaczyna przejmować kontrolę nad rodzicem.

Jeżeli już odkodujemy  powody, przyczyny oraz cele pojawiających się zachowań określanych mianem trudnych, możemy przystąpić do wprowadzania zmian. Musimy jednak przewidywać możliwe trudności i być w nich konsekwentni. Wysiłek i praca w tym przypadku leży po stronie dorosłego, który będzie wyznaczał odpowiednie granice, interwencje w celu zminimalizowania pojawiających się zachowań trudnych.

Na początku warto wprowadzić Plan Dnia, który będzie porządkował dzień dziecka. W sytuacji kiedy nasze oczekiwania w stosunku do dziecka będą u niego wzbudzały frustrację dajmy mu możliwość dokonaniu wyboru „albo ….. albo…… - albo posprzątasz zabawki albo chowam je i nie będziesz się nimi mógł bawić przez określony  czas. Nie wolno odpowiadać agresją na agresję – to może spowodować pogorszenie sytuacji i eskalację trudnego zachowania. Unikajmy wiec  pozycji , które przez dziecko mogą być postrzegane negatywnie np. postawa stojąca z rękami na biodrach. Używajmy również pozytywnego języka zamiast mówić „nie” lub „nie rób”; zamiast powiedzieć „uspokój się”, dajmy dziecku wskazówkę jakiego zachowania od niego oczekujemy „możesz usiąść na krześle?”. Stworzenie w domu Strefy Wyciszenia dodatkowo pomoże dziecku na rozładowanie swojej agresji w akceptowalny przez nas sposób (np. podarcie gazety, uderzanie w określoną poduszkę, wykrzyczenie się w określonym pomieszczeniu itp.). W sytuacji, w której dojdzie już do wybuchu zastosujmy naturalną konsekwencje, polegającą na „naprawieniu szkód” przez dziecko. Pamiętajmy jednak o tym aby często i jak najszybciej nagradzać dobre zachowania dziecka, nawet te najdrobniejsze. Stawiajmy rozsądne granice, wyciągajmy konsekwencje, które są przewidywalne dla dziecka a nie stosujmy kar, które uzależnione są przede wszystkim od naszego stanu emocjonalnego.

Drogi rodzicu, usiądź wygodnie w fotelu i zastanów się czy twoje dziecko ma tendencję do nieodpowiedniego zachowania, co skutkuje częstym zwracaniem uwagi zarówno w domu, jak i w szkole? Traci kontrolę nad emocjami? Uderza się  w głowę, wybucha płaczem? Jest rozkojarzone? Ma słomiany zapał? Nie potrafi przez dłuższą chwilę skoncentrować się na wykonywanym zadaniu? Jest często rozkojarzone? Nie potrafi usiedzieć w miejscu? Ma trudności w nawiązywaniu relacji międzyludzkich? Gubi rzeczy lub nie pamięta gdzie zostały odłożone?


Przyczyn tych problemów możemy wymienić kilka m.in. 

  • AAD (Attention Deficit Disorder) inaczej zaburzenia koncentracji uwagi bez nadpobudliwości ruchowej lub występowanie jej jedynie w nie wielkim stopniu;
  • ADHD (Attention Deficyt Hyperactivity Disorder) czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi;
  • Dieta i nawyki żywieniowe.

ADD powoduje problemy w codziennym funkcjonowaniu. Potoczne roztargnienie jest  nieuniknione. Przyczyny pojawienia się ADD  są niejednoznaczne. Szereg badań naukowych wskazuje na uwarunkowania genetyczne. Objawy ADD to m.in. niski poziom koncentracji, niecierpliwość, słabe zaangażowanie w wykonywaną czynność, niechęć opowiadania o tym jak minął dzień, stan dezorientacji, wahania nastroju czy  trudności z czytaniem i pisaniem. ADD nie można wyleczyć z kolei można pracować nad poprawą funkcjonowania osoby z ADD. Warto wykonywać zadania, w krótkich sekwencjach czasowych. Służą do tego różne formy terapii, jedną z nich jak np. Play Attention Learning System. Osoba korzystająca z terapii Play zaopatrzona jest w opaskę na rękę z wbudowanymi czujnikami, które rejestrują poziom koncentracji uwagi oraz procesy poznawcze i myślowe. Dzięki temu gracz po zakończonej sesji może zobaczyć jakie zrobił postępy i na jakim poziomie klaruje się jego koncentracja. Kolejną przyczyną zaobserwowanych problemów u dziecka może być ADHD, które jest najczęstszym zaburzeniem neurobehawioralnym w dzieciństwie. Niestety następstwem ADHD są znaczne problemy w funkcjonowaniu społecznym. Mam tutaj na myśli zarówno kontakty rówieśnicze, rodzinne jak i szkołę. Nadpobudliwość psychoruchowa (ADHD) to jedna z przyczyn niepowodzeń szkolnych dziecka i  jego trudności wychowawczych. Często nadpobudliwość określana jest przez rodziców  jako zniecierpliwienie dzieci czy energiczność jako cecha charakteru – zapewne tak jest ale do czasu. Dzieci z ADHD mają bardzo nasilone te cechy, a także są one nieadekwatne do ich wieku. Dzieciom z ADHD, często towarzyszy niska samoocena oraz zachowania agresywne, które  mogą doprowadzić do opozycyjno-buntowniczych zaburzeń zachowania. Osoby cierpiące na nadpobudliwość oraz brak koncentracji są bowiem bardzo wrażliwe na to, co dzieje się w ich otoczeniu. Zachowania takie, są klasyfikowane jako deficyt uwagi. Zaburzenie to jest najczęściej rozpoznawane u dzieci mających trwale występujące objawy, które rozpoczęły się przed 7 rokiem życia. Można je zaobserwować już we wcześniejszym dzieciństwie, ale rodzice dostrzegają najczęściej problem w szkole, gdy dziecko przestaje sobie radzić. Zdarza się że taka sytuacja pojawia się już na etapie przedszkola. Nadpobudliwość ujawnia się w kilku sferach. Nadpobudliwości w sferze ruchowej, towarzyszy wzmożona ekspansja ruchowa. Dziecko przejawia problemy w szkole, poprzez niedostosowanie się do obowiązujących zasad.  Np. w trakcie lekcji należy siedzieć a ono wstaje i chodzi po klasie, czy nawet wybiega bo musi coś „sprawdzić”. Nadpobudliwość w sferze poznawczej objawia się zaburzeniami koncentracji uwagi. Nadpobudliwość w sferze emocjonalnej przejawia się  impulsywnością. Dziecko często działa pod wpływem impulsu, którego nie jest w stanie kontrolować. Najczęściej wie, co powinno zrobić w danej sytuacji, ale zazwyczaj tego nie robi. Zna reguły, ale ma kłopoty z ich zastosowaniem. Dzieci z ADHD tak jak z  ADD można prowadzić terapią Play oraz biofeedback gdzie biofeedback jest metodą bardzo skuteczną. EEG Biofeedback to nowoczesna technologia usprawniająca działanie mózgu poprzez wzmacniane pożądanych częstotliwości fal mózgowych. Pacjent w trakcie sesji ma podłączone do głowy elektrody, przekazujące sygnał z mózgu do komputera terapeuty. Rejestrowane na bieżąco fale mózgowe, widoczne są jednocześnie na monitorze pacjenta i terapeuty. Pacjent widzi je jako grę audiowizualną, np. leci samolotem. Steruje nim za pomocą siły woli, myśli, fal mózgowych. Wygrywa, gdy potrafi zwiększyć aktywność mózgu w pożądanym paśmie częstotliwości. Kiedy uaktywniają się fale niepożądane, przegrywa. Kiedy aktywność mózgu wzrasta w pożądanym paśmie częstotliwości fal mózgowych, pacjent otrzymuje pozytywne wzmocnienie (nagrodę) w postaci punków.  Trener stymuluje pożądane i hamuje niepożądane częstotliwości fal mózgowych. Praca z dzieckiem z ADHD jest trudna i wymaga umiejętności budowania pozytywnego kontaktu, tak aby dziecko zaakceptowało osobę prowadzącą i aby prowadzący terapię, starał się zrozumieć potrzeby dziecka.  Ostatnią przyczyną nadpobudliwości, o której mało się mówi są złe nawyki żywieniowe.  Od początku XXI wieku pojawia się coraz więcej publikacji naukowych, które starają się udowadniać , że sposób odżywiania wpływa na zachowanie dzieci, nasilenie lub złagodzenie objawów hiper aktywności. Naukowcy, którzy przeprowadzili liczne badania, podkreślają, że mózg rozwija się najbardziej przez pierwsze lata życia, dlatego odpowiednia dieta jest niezwykle istotna na początku życia dziecka. Większość dzieci spożywa zbyt wiele tłuszczów, wiele słodyczy, napojów koloryzowanych, lodów, fast food-ów, chipsów itp. Należy pamiętać, by dieta była zbilansowana i dostarczała odpowiednich składników odżywczych, potrzebnych do prawidłowego wzrostu dziecka i funkcjonowania jego mózgu.  Amerykańskie Towarzystwo Psychiatrów uważa, że składniki pokarmowe diety mogą mieć wpływ na rozwój i pogłębienie objawów zespołu nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD). Obecnie uważa się, że spożycie np. cukru, czy produktów zawierających konserwanty oraz żywności przetworzonej, zawierającej izomery trans (frytki, pączki, batoniki, ciasteczka, hamburgery itd.), może przyczyniać się do powstawania zespołu nadpobudliwości. Z kolei dużo korzyści, przynosi ograniczenie spożycia niektórych produktów spożywczych które zawierają silne alergeny, m.in. mleko i produkty mleczne zawierających kazeinę, jaja,  pszenica, ryby, skorupiaki, orzechy ziemne, orzechy drzewne, soja. Ostatnie badania wykazują, że substancjami alergennymi są również barwniki i dodatki do żywności (np. glutaminian sodu) oraz konserwanty, które powodują niepożądane reakcje u dzieci z zespołem ADHD. Liczne badania obserwacyjne wykazują, że dieta eliminacyjna zwiększa skuteczność innych metod leczenia ADHD czy ograniczenia nerwowości u dzieci.

Naukę czytania metodą opracowaną przez prof. Jagodę Cieszyńską rozpoczynamy od samogłosek. Najpierw przedstawiamy dziecku samogłoski prymarne - A, U, I, a następnie, kiedy dziecko już je opanuje, wprowadzamy samogłoski sekundarne O, E, Y. Na każdym etapie nauki czytania stosujemy się do reguły POWTARZANIE-ROZUMIENIE-NAZYWANIE, którą postaram się poniżej przybliżyć. 

Nauka samogłosek z reguły przebiega bardzo sprawnie. Są one przetwarzane i odbierane przez prawą półkulę mózgu, przez co są dość łatwe w opanowaniu dla dziecka. W celu dodatkowego ułatwienia mu nauki stosujemy gesty wizualizacyjne oraz kontekst sytuacyjny. 

Gesty wizualizacyjne, inaczej gesty artykulacyjne, czyli wizualizacje głosek, są ruchami, które wykonujemy przy pomocy naszych rąk. Służą one pokazaniu miejsca i sposobu artykulacji danej głoski. Wymawiając lub czytając samogłoski wykonujemy dodatkowo gest artykulacyjny, który ułatwi dziecku zapamiętanie danej samogłoski, tworząc w jego pamięci związek obrazu i ruchu z dźwiękiem. Pamiętajmy, że gesty te mają ułatwić dziecku naukę i powinniśmy je stopniowo wycofywać wraz z opanowywaniem materiału przez dziecko. Gest wizualizacyjne zostały przedstawione w publikacjach „Metody wywoływania głosek” oraz „Gesty wizualizacyjne - techniki ułatwiające artykulację głosek”, których autorem jest prof. Jagoda Cieszyńska.

Wprowadzenie kontekstu sytuacyjnego polega na pokazaniu samogłoski, przyporządkowanej do konkretnej sytuacji, która sprawia, że nasza samogłoska zyskuje znaczenie i przestaje być tylko abstrakcyjnym znakiem graficznym. Obrazki, które będą przedstawiały nasze samogłoski możemy znaleźć w serii książeczek „Kocham czytać”, ale również możemy je stworzyć sami (przykładowe stworzyłam dla Państwa w pliku „Nadawanie znaczenia”). Wystarczą obrazki z książeczek, wycięte z gazet czy wydrukowane, do których przyporządkujemy nasze samogłoski. Jeszcze lepszym rozwiązaniem, zwłaszcza u dzieci autystycznych i z trudnościami rozwojowymi, będzie stworzenie własnej książeczki, w którą wkleicie Wasze zdjęcia i stworzycie podpisy, które będą stopniowo rozbudowywane wraz z opanowywaniem kolejnych etapów nauki czytania.

Pokazując dziecku obrazki dostosowujemy poziom i długość wypowiedzi do jego możliwości percepcyjnych. Jeśli dziecko ma trudności w rozumieniu dłuższych wypowiedzi to formułujemy krótką wypowiedź „Janek się przewrócił, boli go noga, płacze: U” (dodajemy gest wizualizacyjny). Nasze wypowiedzi możemy również rozwinąć „Janek chciał się pobawić z Jagodą w piaskownicy. Urządzili wyścigi, kto pierwszy dobiegnie do piaskownicy i zrobi pisakową babkę. Janek był na prowadzeniu, ale nie zauważył leżącego na ziemi kamienia. Przewrócił się, co bardzo wystraszyło będącą tuż za nim Jagodę, która krzyknęła: A (dodajemy gest). Biedny Janek upadł na kolano, bardzo go teraz boli. Płacze i mówi: U (dodajemy gest)”. Każdą samogłoskę pokazujemy dziecku w różnych kontekstach, ważnym jest, aby dziecko nie zapamiętało, że „A” odpowiada tylko czyjemuś przestraszeniu, a „U” kojarzyć mu się będzie tylko z bólem. Podczas pracy z obrazkami zachęcajmy dziecko do wskazywania palcem samogłosek, jeśli opanowało tę umiejętność. Jeśli ta umiejętność nie została nabyta to doskonały moment na ćwiczenie jej - wykonujmy ten gest pomagając mu naszą ręką.

ETAP POWTARZANIA - To jest….

Przygotowujemy kartoniki, karteczki, plastikowe tabliczki, na których umieszczamy zapisane wielkim drukiem samogłoski, czarne litery na białym tle (czcionką bezszyfrową np. Arial). Możecie je stworzyć sami lub skorzystać z tych, które przygotowałam (patrz załączniki).

Jeśli u dziecka występują trudności w funkcjonowaniu analizatora wzrokowego lub rozpoczynamy naukę czytania z małym dzieckiem (przypominam, że naukę czytania metodą sylabową można wprowadzać u dziecka już od 12 miesiąca życia) możemy zastosować białe litery na czarnym tle, które pozwolą dziecku na lepsze koncertowanie wzroku na literach.

Rozkładając przed dzieckiem samogłoski nazywamy je, wskazując jednocześnie palcem dziecka każdą z nich i pokazując gest wizualizacyjny. Następnie nakładamy na te kartoniki kolejne takie same, odczytując je głośno.

Zachęcając dziecko do powtórzenia naszych ruchów. Tak samo postępujemy w obrazkami przedstawiającymi kontekst sytuacyjny. W tym etapie możecie wykorzystać różnorodne zabawy, które pozwolą Wam na pokazywanie i powtarzanie z dzieckiem samogłosek, mogą to być np.:

  • dobieranie do siebie takich samych samogłosek,
  • przyklejanie etykietek z samogłoskami w otoczeniu i odnoszenie się do nich przy sprzyjającej ku temu okazji,
  • przyklejenie etykietek z samogłoskami do maskotek i powtarzanie ich nowych imion,
  • przyklejanie takich samych samogłosek jedna pod drugą,

tworzenie własnej książeczki, w której będą zamieszczone Wasze zdjęcia lub obrazki samodzielnie przez Was stworzone (jeśli dziecko nie potrafi jeszcze rysować możemy wycinać fragmenty gazetek i pozwolić mu je wklejać).

Kiedy dziecko potrafi powtórzyć wszystkie wprowadzone samogłoski przechodzimy do kolejnego etapu.

ETAP ROZUMIENIA - Gdzie jest…?

Podczas tego etapu dziecko nie musi jeszcze samodzielnie nazywać samogłosek, sprawdzamy tutaj ile udało się dziecku zapamiętać i ćwiczymy rozumienie, nadal możemy stosować gesty wizualizacyjne w celu dostarczenia podpowiedzi. Wykorzystujemy np. kolorowe pudełko, garnek z pokrywką, wiaderko, worek foliowy, kartonik z „pożeraczem sylab” itp. Zwracamy się do dziecka „Daj .. np. A”. Wrzucamy ręką dziecka kartoniki z literkami do przygotowanego garnka czy pudełka i mówimy głośno: bach. Możemy włączyć elementy zabawy ruchowej np. podnosimy i opuszczamy pokrywkę od garnka, szeleścimy workiem, zamykamy pudełko. Zachęcamy dziecko do naśladowania i samodzielnego wrzucania. Podczas zabawy np. z pożeraczem sylab możemy prosić dziecko o nakarmienie pieska daną samogłoską, mówimy wtedy „Nasz piesek teraz zje… np. A.”, kiedy dziecko prawidłowo odnajdzie samogłoskę karmi nią pieska. Jeśli dziecko prawidłowo rozpoznaje wszystkie samogłoski to możemy przejść do kolejnego etapu.

ETAP NAZYWANIA  - Co to jest?

Jest to etap, w którym dziecko do samodzielnie odczytuje przedstawiane mu samogłoski. Dążymy do tego, aby dziecko robiło to samodzielnie, już bez naszej pomocy, choć w początkowym etapie może być jeszcze potrzebna nasza pomoc przy nazywaniu samogłoski, jednak staramy się je stopniowo wycofywać i tak np. jeśli dziecko ma trudność w nazwaniu danej samogłoski to stosujemy już tylko podpowiedź przy pomocy gestu, bez słownego podawania jej nazwy.

Etap nazywania jest dla dziecka trudny, ale z moich obserwacji wynika, że sprawia mu najwięcej radości. Również gama zabaw, które można zastosować w tym etapie jest ogromna - tak właściwie to ograniczy Was tylko Wasza wyobraźnia. Wymyślamy różne zabawy, w których będziemy prezentować samogłoskę, a dziecko będzie je samodzielnie nazywać. 

Ważne jest, aby nie karcić dziecko jeśli przydarzy mu się pomyłka, pokażmy mu, że może się mylić i nie jest to niczym złym. Doskonale się tutaj sprawdzi zabawa z żarłocznym zwierzęciem, w której będziemy mogli zgonić winę na zwierzątko, które zjadło niewłaściwą literkę np. „Co teraz zje nasz pies?”, dziecko odpowiada „A”, ale wrzuca do paszczy „U” - nasza reakcja: „Oj gapa z tego pieska, miał zjeść A, a pożarł U”. Sprawmy, aby nasz ton był żartobliwy, niech dziecko śmieje się z tego jaki gapcio z tego pieska, pogroźmy mu palcem, obróćmy sytuację w żart. Bawmy się także w odwracanie ról - teraz to dziecko nas uczy, dajmy mu poczucie, że ono już potrafi czytać, a mama lub inny członek rodziny jeszcze się uczy i potrzebuje pomocy. Bycie nauczycielem, który już wszystko potrafi buduje poczucie własnej wartości dziecka, zachęca go do dalszego nabywania umiejętności czytania, bo przecież to jest łatwe i potrafię to robić lepiej niż mama. Podczas takich zabaw stosujmy celowe pomyłki, tak aby dziecko musiało nas poprawić, sprawdzimy przy tym opanowany przez niego materiał, a także jego skupienie uwagi, dodatkowo sprawimy mu niezłą frajdę kiedy uda mu się nas poprawić.

SEKWENCJE SAMOGŁOSEK

Do tej pory bazowaliśmy na prawopółkulowym przetwarzaniu samogłosek, aby podczas nauki czytania samogłosek aktywować lewą półkulę mózgu przechodzimy do odczytywania sekwencji poznanych samogłosek. Na początek pokazujemy dziecku najprostszą, 2-elementową, sekwencję zbudowaną z identycznych samogłosek. Początkowo zaznaczamy nasze samogłoski łukami, aby wskazać dziecku dokładną ilość odczytywanych samogłosek (Bardzo ważne, aby odczytywać dokładnie tyle samogłosek ile jest zapisanych!).

Ilość samogłosek stopniowo zwiększamy do 3, 4, 5 elementów. Jeśli dziecko odczytuje sekwencje samogłosek np. AA, UU, III, AAAA itp. znów wracamy do sekwencji 2-lementowych, jednak utrudniamy je stosując sekwencje samogłosek mieszanych np. AU, IA, UI itp. Ponownie dokładając kolejne elementy do naszej sekwencji.

Kiedy dziecko opanuje już samogłoski prymarne A, U, I to w ten sam sposób wprowadzamy samogłoski sekundarne O, E, Y. Po ich opanowaniu łączymy ze sobą wszystkie samogłoski w celu utrwalenia materiału.

Propozycje zabaw utrwalających poznany materiał w warunkach domowych, które będą przydatne także w dalszych etapach nauki czytania (zabawy można modyfikować w zależności od etapu na którym jesteśmy poprzez zmianę zadawanego pytania - np. Gdzie jest? Co to jest? lub informowanie To jest… :

  • Jeśli Twoje dziecko lubi układać klocki, to naklej lub napisz na nich czarnym pisakiem ćwiczone w danym momencie samogłoski. Niech powtarza lub samodzielnie odczytuje umieszczoną na klocku samogłoskę przed dołożeniem go do wieży. Bawcie się w szukanie klocka z podaną przez Ciebie samogłoską, którego dziecko użyje do budowy po odnalezieniu.
  • Zrób małe karteczki z samogłoskami. Naszykuj przezroczystą butelkę. Zadaniem dziecka jest powtórzenie/rozpoznanie/odczytanie tego co znajduje się na kartce, zgniecenie i wrzucenie do butelki. Jeśli masz w domu szczypce lub pęsetę, która zmieści się w otworze butelki i nie stwarza niebezpieczeństwa dla dziecka (ostre zakończenie) to możecie spróbować wyciągać kartki z butelki, rozprostowywać i ponownie powtarzać/rozpoznawać, nazywać samogłoski. To ćwiczenie będzie świetnym treningiem małych rączek, a jeśli karteczki wytniemy w kształcie np. rybek, na butelce namalujemy pisakiem fale to staniemy się prawdziwymi rybakami.
  • Napisz czarnym pisakiem samogłoski na papierze toaletowym. Pozwól dziecku odrywać kawałki papieru po każdym prawidłowym odczytaniu.
  • Przygotowane kartoniki/karteczki odwracamy i gramy w „memo”, dziecko musi znaleźć dwa takie same kartoniki. Przy każdym podniesieniu odczytuje zamieszczoną na kartoniku samogłoskę.
  • Na karteczkach zapisujemy samogłoski o różnej wielkości. Układamy je od największej do najmniejszej i odwrotnie.
  • Na karteczkach, które zmieszczą się pod kubkiem, zapisz samogłoski. Zakrywaj każdą odczytaną już sylabę odwracając kubek do góry dnem. Odkrywajcie sylaby podnosząc kubek. Bawcie się w „Gdzie jest?” polecając dziecku samodzielne znalezienie wypowiedzianej samogłoski. Jeśli jesteście już na etapie utrwalania połóż trzy karteczki na stole i daj dziecku czas na zapamiętanie ich, następnie zakryj je kubkami i poproś, aby pod spodem ułożyło tak samo drugi zestaw karteczek, sprawdźcie czy wszystko się zgadza. Jeśli zakryjesz karteczki możesz też pytać dziecko „Gdzie jest…?”. Tym sposobem poćwiczycie także pamięć i koncentrację.
  • Naklej na słoiczki samogłoski. Jedna samogłoska na jednym słoiczku. Przygotuj większą ilość karteczek z samogłoskami i połóż je rozsypane przed dzieckiem. Segregujcie samogłoski, wkładając je do odpowiedniego słoiczka i odczytując.
  • Bawcie się w Zjadacza samogłosek. Nie masz pacynki? Użyj do tego kolorowej skarpetki. Załóż ją na rękę, jeśli chcesz to dorób jej oczy, nos i Twoja pacynka jest gotowa. Pozwól dziecku karmić głodnego Zjadacza za każdym razem, gdy prawidłowo odczyta to co jest umieszczone na karteczkach. Jeśli popełni błąd… Zjadacz go połaskocze! Dzieci na zajęciach uwielbiają tę zabawę, jestem pewna, że z rodzicami będzie ona jeszcze fajniejsza :)
  • Wytnij dziurę w kartoniku po butach lub zbędnym pudełku. Naklej na nią zrobioną przez Was wcześniej twarz lub mordkę ulubionego zwierzątka z wycięciem w miejscu ust. Karmcie zwierzątko karteczkami z samogłoskami, możecie je wyciąć w kształcie ulubionego przysmaku zwierzaka. Odczytujcie zamieszczone na karteczkach samogłoski.
  • Jeśli Twoje dziecko lubi kolorować to wyznacz kolor odpowiadający danej samogłosce/sylabie na górze kartki i umieść je na poszczególnych elementach kolorowanki. Zadaniem dziecka jest pokolorowanie obrazka według wyznaczonego klucza.
  • Narysuj coś na kartce papieru (jeża, kwiatek itp.). Rozmieść na rysunku samogłoski/sylaby. Użyjcie plasteliny, farb paluszkowych lub bibuły do „zakrycia” odczytanych samogłosek/sylab.
  • Na korki od butelek naklej ćwiczone samogłoski lub sylaby. W adekwatnej do możliwości dziecka odległości ustaw wiadro lub duży garnek. W nagrodę za prawidłowe odczytanie pozwól dziecku rzucić korkiem do celu - wiadra.
  • Schowaj w domu, w różnych miejscach zabawki lub inne przedmioty, które będą posiadały etykietkę z ćwiczonym materiałem. Pobawcie się w poszukiwaczy skarbów i odczytujcie co znaleźliście.
  • Na kartce zdrapce, którą możesz kupić lub zrobić samodzielnie (sposób wykonania znajdziesz w internecie) wydrapujcie ćwiczony materiał.
  • Wytnij z papieru chmurkę i krople deszczu, na których wpiszesz ćwiczony materiał. Pozwól dziecku ubrudzić ręce klejem i samodzielnie przyklejać kropelki spadające z chmurki.
  • Jeśli masz w domu pudełka po „jajkach niespodziankach” lub inne tego typu to schowaj w nich karteczki z ćwiczonym materiałem. Zadaniem dziecka będzie złowienie ich za pomocą szczypiec (mogą być kuchenne jeśli nie mają ostrych elementów) lub rączki. Jeśli to możliwe samodzielne otworzenie i przeczytanie.
  • Stwórzcie łąkę z kwiatów, które będą się nazywały jak nasze samogłoski lub sylaby. Dorysujcie pszczółki o takich samych imionach i połączcie je z kwiatkami, odczytując ich imiona.
  • Skorzystaj ze stworzonych przeze mnie kart, które są załączone niżej.

Poza samodzielnie przygotowanymi pomocami warto także wziąć pod uwagę gotowe pomoce do nauki czytania metodą sylabową:

  • Seria książeczek „Kocham czytać” J. Cieszyńskiej
  • Pakiet „Moje sylabki” wyd. WIR
  • Książeczki z serii „PUMA PIMI”
  • „Przedszkolak kocha czytać” A. Bala

 

Pliki do ściągnięcia w formacie PDF:

Kości dla psa OEY
Kwiatki AUOI
Lalki i baloniki AUI
Lody samogłoskowe
Myszki i serki samogłoskowe
Nadawanie znaczenia samogłoski
Pieski i obroże
Pokoloruj papugę
Samochód AUI
Samochód OEY
Samogłoski AUI białe
Samogłoski AUI czarne
Samogłoski OEY białe
Samogłoski OEY czarne

Pomóż w budowie Centrum Rozwoju „Nowa Nadzieja”

Fundacja posiada status

 

Fundacja posiada status

Organizacji Pożytku Publicznego

Fundacja „Nowa Nadzieja” powstała w 2009 roku w Kaliszu jako efekt wysiłku grupy rodziców chorych dzieci. Jej ośrodki terapeutyczne działają w Kaliszu i Poznaniu.

1% = KRS 0000321541

Wspieraj nas na Allegro

Kup i pomóż chorym dzieciom

Infolinia do Fundacji

Godziny działania infolinii:

  • Poniedziałek: 13.30-18.00
  • Wtorek: 9.00-15.00
  • Środa: 9.00-15.00
  • Czwartek: 9.00-15.00
  • Piątek: 9.00-15.00

     

Wspierają nas:

window.dataLayer = window.dataLayer || []; function gtag(){dataLayer.push(arguments);} gtag('js', new Date()); gtag('config', 'AW-825389332');

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.