NowaNadzieja.com.pl

Fundacja Na Rzecz Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym

 

Leczeniem niepełnosprawnych dzieci w Polsce coraz częściej zajmują się szarlatani. Sprzyja im ignorancja lekarzy, psychologów i pedagogów. A także obojętność lub głupota urzędników, bo to państwo finansuje groźną w skutkach pseudonaukę.
Grześ z Olsztyna, lat sześć, diagnoza: dziecięce porażenie mózgowe. Metodą Domana-Delacato prowadzony był przez dwa i pół roku. Terapeuci obiecali rodzicom „naprawić uszkodzone komórki mózgu” ich syna. Zanoszącego się płaczem Grzesia zmuszali do stania na głowie, pełzania, pokonywania na czworakach do kilkuset metrów dziennie. Kilkadziesiąt razy w ciągu dnia rodzice (zgodnie z zaleceniami) podduszali Grzesia, zakładając mu maseczkę i zmuszając do wdychania powietrza ze zwiększoną ilością CO2. Do tego dieta: mało płynów, glukozy, nabiału. I końskie dawki witamin. Mimo to uszkodzone komórki mózgu Grzesia się nie naprawiły.
Kamila z Ostrowa Wielkopolskiego, lat osiem, autyzm plus słabe napięcie mięśniowe. Terapia? Odtruwanie z rtęci przez dożylne podawanie związków, które mają wypłukać z organizmu metale ciężkie. Leczona akupresurą i bańkami chińskimi, odrobaczana, faszerowana sekretyną (hormon tkankowy) i suplementami z Niemiec i USA. We wczesnym dzieciństwie zmuszana do wykonywania bolesnych ćwiczeń – zgodnie z metodą Vojty. Do dziś, gdy matka zbyt gwałtownie zbliża rękę do jej głowy, Kamila ze strachu wybucha płaczem.
Tomek z Krakowa, lat dwanaście, zespół Downa. Leczony wyciągiem z grasicy, hormonami tarczycy, homeopatią, megadawkami witamin. Bez pozytywnych efektów.
Skuteczność terapii, które przeszli Grześ, Kamila i Tomek (i którym poddawane są dziesiątki tysięcy niepełnosprawnych polskich dzieci), nie jest potwierdzona przekonującymi dowodami naukowymi. I choć na Zachodzie oprotestowały ją stowarzyszenia naukowe (takie jak Amerykańska Akademia Pediatrii i Francuska Narodowa Akademia Medyczna), to i tam zrozpaczeni rodzice krążą po gabinetach terapeutów, szukając nadziei na wyleczenie.

Zainteresowanie autyzmem oraz świadomość jego istnienia zarówno w społeczeństwie, jak i w środowiskach lekarzy wzrosły w ciągu ostatnich kilku lat. Dzięki większej świadomości rodziców dzieci znacznie wcześniej są kierowane do lekarza na konsultację, badane oraz diagnozowane. Z uwagi na różnorodność przebiegu choroby oraz zróżnicowanie lokalnych systemów opieki medycznej pacjenci trafiają do specjalisty różnymi drogami. Jest więc konieczne, aby pediatrzy, lekarze podstawowej opieki zdrowotnej oraz specjaliści czuwający nad prawidłowym rozwojem dziecka mieli ugruntowaną wiedzę na temat obrazu klinicznego oraz diagnostyki zaburzeń ze spektrum autyzmu (autism spectrum disorder - ASD). Wczesne rozpoznanie odstępstw od typowego dla tej grupy pacjentów rozwoju jest korzystne, gdyż umożliwia maksymalne wykorzystanie potencjału dziecka, wdrożenie ukierunkowanych interwencji oraz przyczynia się do zmniejszenia częstości występowania chorób współistniejących. W niniejszym przeglądzie omówiono diagnostykę ASD i zakreślono ramy diagnostyczne dla specjalistów, którzy stykają się z dzieckiem podejrzewanym o autyzm.

Zapamiętaj!

  • Zaburzenie ze spektrum autyzmu (ASD) to niejednorodne, trwające całe życie zaburzenie neurorozwojowe z zaburzeniami zachowania wpływającymi na komunikację i interakcje społeczne, jak również ograniczonymi/stereotypowymi wzorcami zachowań, aktywności i zainteresowań.
  • Etiologia ASD jest nieznana; prawdopodobnie jest wieloczynnikowa. Charakteryzuje się dużym udziałem czynników genetycznych; czynniki środowiskowe odgrywają mniejszą rolę.
  • Rozpoznanie można dokładnie ustalić w okresie przedszkolnym.
  • Wczesne rozpoznanie ASD może korzystnie wpływać na wynik leczenia.
  • Często z ASD współistnieją inne zaburzenia, które należy rozpoznać i odpowiednio leczyć.
  • Badania dodatkowe rzadko dają dodatni wynik, dlatego należy je zlecać zależnie od obrazu klinicznego i objawów u danego pacjenta.

Przeczytaj cały artykuł i komentarz prof. dr hab. med. Irena Namysłowskiej z Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

Autyzm to choroba psychiczna, zwykle ujawniająca się między drugim a piątym rokiem życia, przejawiająca się stanem alienacji i niemożnością prawidłowego rozwoju zachowań społecznych i umiejętności posługiwania się językiem.
- Czytałam wiele książek i wreszcie znalazłam „Małego księcia”. Wątek o małym lisku traktuję jakby dotyczył autyzmu. Mówi o 'oswajaniu' i 'stworzeniu więzów' - powyższe słowa należą do terapeutki, pani Magdaleny Grodzkiej-Gużkowskiej, która przez wiele lat prowadziła terapię dzieci chorych na autyzm. O jej pracy można przeczytać w dwóch jej książkach: „Płacz bez łez” oraz „Szczęściara”. 

Wszystko zapowiadało się dobrze
Autyzm, według najnowszej encyklopedii, to choroba psychiczna, zwykle ujawniająca się między drugim, a piątym rokiem życia, przejawiająca się stanem alienacji i niemożnością prawidłowego rozwoju zachowań społecznych i umiejętności posługiwania się językiem. - Poród miałam wyznaczony na drugiego września 1976 roku i w tym właśnie dniu urodziłam swojego syna - mówi Halina Sokół, mama 31 - letniego już Norberta, chorego na autyzm. - Byliśmy bardzo szczęśliwi, mieliśmy ślicznego synka. Tak było do około trzeciego roku życia.

Przeczytaj cały artykuł

Merda ogonem na nasz widok, pozwala się pogłaskać, poliże po ręce. Po prostu jest. Wierny i oddany. Często bliski kontakt z psem okazuje się najlepszą terapią. I dla dzieci, i dla dorosłych.
Kocha nas bezwarunkowo, niczego nie oczekuje, nie ocenia. Chce tylko, by go wyprowadzić, a to  leży w naszym interesie. Regularne spacery (któż z nas dobrowolnie chodziłby po parku w czasie deszczu?) wzmacniają kondycję, poprawiają krążenie, pracę stawów, mięśni, układu oddechowego i odpornościowego. Lekarze często radzą pacjentom po zawale czy wylewie, by wzięli do domu psa. Będzie lepszy niż terapeuta. I co ważne, pomoże odnaleźć radość życia. Osobom załamanym i będącym w depresji pies pozwala zachować kontakt ze światem, a dzięki temu szybciej wrócić do zdrowia.

Czytaj więcej...

Gdyby Jerzy Kosiński miał całkiem zdrowy umysł, nie napisałby "Malowanego ptaka", a Emily Dickinson nie zachwycałaby swoją poezją. Naukowcy odkrywają współzależność między kreatywnością a chorobą psychiczną.
Trzynastoletni Patryk Wiśniewski ma syndrom Aspergera, łagodną odmianę autyzmu. Właśnie kończy pisać powieść fantastyczną. Jego książka opowiada o świecie, w którym zwierzęta żyją tak jak ludzie. Pisanie przychodzi Patrykowi łatwo. - Wyobrażam sobie jakiś świat, potem wymyślam fabułę i przenoszę wszystko na papier - opowiada. - Ma w głowie kilka takich światów. Czasami sam w nich żyje - dodaje mama chłopca. Gdy nie podoba mu się lekcja w szkole, przestaje robić notatki. Wyłącza się i zaczyna na przykład śpiewać. Ale jak już coś Patryka zainteresuje, to pochłania go całkowicie. Tak jak pisanie opowiadań. Jest tak dobry, że początkowo nauczycielki polskiego nie chciały wierzyć, że to on jest autorem wypracowań. Dopiero klasówki upewniły je, że Patryk to prawdziwy literacki talent. Jednak chłopiec nie chce być pisarzem. Interesuje się przyrodą i techniką, marzy, aby stworzyć coś, co pomoże światu i ludziom. Na przykład załatać dziurę ozonową. Dowiedział się, że za pomocą elektryczności można zamienić tlen w ozon, dlatego chce rozciągnąć na niebie wielką siatkę elektryczną rozpiętą na wysokich wieżach.

Czy autyzm - tajemnicza i groźna choroba - to tylko skrajna odmiana zwykłej męskiej inteligencji? Tak wynika z nowej, kontrowersyjnej hipotezy.
Andrew Bacalao jest bystry i inteligentny. Ma 13 lat, nieźle gra na fortepianie, jest mistrzem gier komputerowych i wyśmienicie układa puzzle. Zapamiętuje numery telefonów jak komputer, a radio lub latarkę potrafi rozmontować na czynniki pierwsze szybciej, niż większość ludzi odnajduje przycisk ich włącznika. Ale gdy odwiedzi się chłopca w domu, szybko można wyczuć, że coś z nim jest nie tak. - Czy mógłbyś na nią patrzeć? - poucza go matka, dr Cindy Mears, gdy dziennikarka "Newsweeka" mówi chłopcu dzień dobry. Ale on nie wstaje z kanapy, leży z nogami do góry i nie odrywa wzroku od trzymanej w dłoniach konsolki gry elektronicznej. Za chwilę puszcza bańki mydlane, potem wybiega z domu i wali rękoma w okna. W końcu Andrew rozmawia, ale nie jest to rozmowa łatwa. Matka prosi, żeby nie bekał, a on tymczasem komunikuje gościowi: - Zaraz rozepnę ci ubranie. To ma być propozycja pomocy w zdjęciu żakietu. Ten sposób przekazywania myśli jest dla Andrew w porządku.

Co sądzić o takim dziecku? Jeszcze dwadzieścia kilka lat temu zostałoby uznane za niezrównoważone psychicznie albo krnąbrne i źle wychowane. Jak się okazuje, świat jest pełen ludzi, dla których geometria fraktali jest łatwiejsza od zdawkowej konwersacji, albo takich, którzy dostrzegą na zdjęciu rentgenowskim płuc najdrobniejszą oznakę choroby, ale nie umieją odróżnić szczerego uśmiechu od pogardliwego uśmieszku wyższości. Większość z tych ludzi można zakwalifikować jako "dotkniętych autyzmem", jednak nie w tradycyjnym znaczeniu tego słowa. Klasyczny autyzm to ciężkie schorzenie neurologiczne. Tak ciężkie, że część dotkniętych nim osób musi do końca swych dni pozostawać w zakładzie opiekuńczym. Ale są i tacy, którzy, dzięki wcześnie rozpoczętej terapii, radzą sobie w życiu bardzo dobrze. Bo autyzm ma wiele twarzy. W różnym stopniu zaburza organizm chorego. Czy oznacza to, że skłonności autystyczne można mierzyć w jakiejś skali? Jeśli tak, to czy istnieje wyraźna granica między normalnością i nienormalnością? Czy nienormalność jest zawsze zła?

Wspieraj nas na Allegro

Kup i pomóż chorym dzieciom

 

Fundacja posiada status

Organizacji Pożytku Publicznego

Fundacja Na Rzecz Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „Nowa Nadzieja” powstała w 2008 jako efekt wysiłku grupy rodziców chorych dzieci. Od września 2009 r. Fundacja posiada status Organizacji Pożytku Publicznego.

KRS 0000321541

Infolinia do Fundacji

Godziny działania infolinii:

  • Poniedziałek: 13.30-18.00
  • Wtorek: 9.00-15.00
  • Środa: 9.00-15.00
  • Czwartek: 9.00-15.00
  • Piątek: 9.00-15.00


Wspierają nas:

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.